MTS6

 

 

Na tle innych ogólnych postanowień umownych waiver clause wyróżnia się jako stosunkowo trudna do rozszyfrowania. Dlatego przed lekturą jej bardziej lub mniej przyjaznej czytelnikowi treści, warto dowiedzieć się jaki jest cel takich klauzul. Ten na szczęście jest standardowy.

 

Waiver oznacza zrzeczenie się. Waiver clause ma chronić stronę przed niekorzystną interpretacją umowy, zwłaszcza w kontekście zaniechań związanych z dochodzeniem swoich uprawnień po naruszeniu umowy przez drugą stronę. Ze względu na specyfikę common law w takiej klauzuli możemy oczekiwać rozbudowanych i kazuistycznych (niekiedy aż do bólu) opisów sytuacji gdy rzekomy waiver mógłby być potencjalnie wywiedziony z niewykonania przez stronę określonego uprawnienia lub z innej przyczyny. Każda z tych sytuacji będzie oczywiście zawierać zastrzeżenie, że nieskorzystanie z uprawnień w całości lub w części bądź opóźnienie w skorzystaniu z nich, etc, nie może być interpretowane jako faktyczne zrzeczenie się, co ma na celu wykluczenie wszelkich interpretacji sugerujących zmianę umowy.

 

Naturalnie strona może zrzec się uprawnień przysługujących jej z umowy, chodzi jednak o to aby odbyło się to za jej świadomym przyzwoleniem. Stąd standardowo w waiver clause znajdziemy zastrzeżenie, że skuteczne zrzeczenie się uprawnień wymaga określonej formy, zwykle pisemnej.

 

Na marginesie warto dodać, że chociaż świadomość celu waiver clause jest pomocna w zrozumieniu jej treści, to nie eliminuje potencjalnych trudności w tłumaczeniu. Przykładowo zdanie: "No breach of this agreement will be waived except with the express written consent of the party not in breach" oznacza, że: "Żadne naruszenie niniejszej umowy nie będzie uznane za niebyłe, chyba że za wyraźną pisemną zgodą strony nienaruszającej". Wydaje się jednak wskazane aby tłumacz odpowiedzialny za spójność polskiej wersji umowy zaproponował bardziej czytelną interpretację tekstu angielskiego, np: "Zrzeczenie się praw przysługujących z tytułu naruszenia niniejszej umowy wymaga formy pisemnej."

 

W świetle powyższego można pokusić się o postulat, aby ze względu na cel omawianej klauzuli zastąpić jej tradycyjną nazwę przez "non-waiver"  lub "no waiver". Co ciekawe, takie określenie jest już stosowane we wzorach umów renomowanych firm prawniczych, wrażliwych na konieczność używania pro-klienckiego języka (client friendly legal English).

 

Maciej T. Sawicki

dyrektor szkoły SAWICKI LLB

radca prawny (Warszawa)

solicitor (Sydney)

 

Podobała Ci się ta publikacja?

 

 

Oferujemy profesjonalne szkolenia, na których nauczysz się znacznie więcej:

 

button zapisy