MTS7

 

 

 

 

 

Dwie proste reguły

 

Znajomi prawnicy często konsultują ze mną znaczenie legalese [czytaj: le-ga-liz']. Legalese to staromodna prawnicza stylistyka pisarska, często trudna do zrozumienia. Generalnie nie należy jej stosować. Co jednak zrobić jeżeli otrzymasz dokument napisany w tym stylu?

 

Na początek spróbuj dwóch reguł. Po pierwsze, zauważ, że legelese to najczęściej zbitki dwóch lub więcej wyrazów (zwykle przyimków). Kluczem do zrozumienia jest określenie ich poszczególnych znaczeń, a następnie sensu jaki mają razem. Po drugie, większość tych dziwnie wyglądających zbitek zaczyna się albo od here- albo od there-, gdzie here- oznacza ten (niniejszy) dokument, a  there- miejsce inne niż "ten dokument", które powinno być możliwe do ustalenia na podstawie kontekstu.

 

Stosowanie tych dwóch reguł znacznie ułatwi Ci życie. Nie znaczy to niestety, że wszystko będzie od razu jasne i proste. Zilustruję to przykładami trzech (pozornie) podobnych do siebie legalese: hereinafter, hereafter i hereunder.

 

Przykład 1: hereinafter = here + in + after

here = [tu] ten dokument

in = [w] w tekście tego dokumentu

after = [po] w znaczeniu: dalej po tym miejscu

A zatem hereinafter oznacza: "poniżej (dalej) w tekście tego dokumentu" (często stosowane w umowach przy definicjach)

 

Przykład 2hereafter here + after

here = [tu] ten dokument

after = [po], tutaj jednak (najprawdopodobniej) "po" nie oznacza "po tym miejscu" bo nie było "in", tylko jest użyte w znaczeniu "później"

A zatem hereafter oznacza: "po dacie tego dokumentu" (np. po zawarciu umowy lub po wystawieniu weksla).

 

Przykład 3hereunder here + under

here = [tu] ten dokument

under = [pod] czyli "poniżej", jednakże może też oznaczać "na podstawie" 

A zatem hereunder oznacza: "poniżej, w tym (dokumencie)" albo "na podstawie tego (dokumentu)".

 

Jak widzisz legalese nie zawsze są jednoznaczne, a ich rozumienie musi opierać się na kontekście. Ale zrozumienie to tylko połowa sukcesu. Pełny sukces odniesiesz jeżeli rozumiejąc legalese będziesz w stanie powstrzymać się od ich stosowania. Zgodzisz się przecież, że wyrazy wieloznaczne lub których znaczeń trzeba się domyślać nie mają racji bytu w pismach prawniczych. A takie właśnie są legalese, co prędzej czy później sprowadzi kłopoty na Twoich klientów i Twoją kancelarię. Dlatego zawsze radzę znajomym aby zastępowali je zwrotami powszechnie zrozumiałymi i jednoznacznymi.

 

Maciej T. Sawicki

dyrektor szkoły SAWICKI LLB

radca prawny (Warszawa)

solicitor (Sydney)

 

PS: Oczywiście podane przykłady to tylko "wierzchołek góry lodowej".

 

Stworzyliśmy SŁOWNIK LEGALESE, gdzie znajdziesz ich ponad 500 wraz z polskimi tłumaczeniami oraz zamiennikami w powszechnie używanym i zrozumiałym języku angielskim (Plain English). Słownik jest dostępny w promocjach dla uczniów naszej szkoły.

 

 

Podobała Ci się ta publikacja?