Jak wybrać szkołę prawniczego języka angielskiego…
Sporo szkół oferuje kursy nazwane "Angielski dla prawników", jednakże – pomimo wtłoczenia do opisu programów prawniczo brzmiących haseł - rzadko mają one realny związek z praktyką kancelarii prawniczych działających w Polsce. Warto zatem upewnić się, czy lektorzy interesującej nas szkoły i prowadzące ją osoby, które lektorów tych angażują, faktycznie mówią tym samym językiem co my – prawnicy.
Wbrew pozorom, poziom szkoły oferującej kursy dla prawników jest dość łatwo sprawdzić nawet bez dobrej znajomości angielskiego. Sprawdzian lektora uczącego przekładu prawniczego może równie dobrze dotyczyć znajomości terminologii polskiej. To właśnie z nią nie potrafią poradzić sobie lektorzy bez odpowiedniego przygotowania. Parę prostych pytań z naszego profesjonalnego arsenału terminologicznego całkowicie wyjaśnia sprawę. Można być pewnym, że np. gdy lektor traktuje takie pojęcia jak "odrzucić" i "oddalić" jako synonimy lub tłumaczy je dosłownie, to czas spędzony w takiej szkole jest czasem straconym, a szkoła ta nie daje żadnej rękojmi, że wiadomości przekazywane na jej zajęciach są poprawne.
Warto także zwrócić uwagę na biogramy osób, które będą nas uczyć. Szukajmy w nich tych elementów, które bezpośrednio wiążą się z prawniczym angielskim. Jeżeli zamiast konkretnych informacji na temat doświadczenia i kwalifikacji odnajdujemy ogólnikowe opisy sympatycznie wyglądających osób informujące o tym, że ich hobby to kino, teatr, dobra kuchnia i podróże, to można być pewnym, że osoby te nigdy nie postawiły nogi w kancelarii, a na zajęciach przekazywać będą wiedzę wyłącznie teoretyczną często zbaczając na tzw. "tematy okołoprawnicze".
A zatem przed ostatecznym wyborem szkoły językowej warto upewnić się, że Państwa czas poświęcony na jej szkolenia będzie przez tę szkołę właściwie wykorzystany.
Wbrew pozorom, poziom szkoły oferującej kursy dla prawników jest dość łatwo sprawdzić nawet bez dobrej znajomości angielskiego. Sprawdzian lektora uczącego przekładu prawniczego może równie dobrze dotyczyć znajomości terminologii polskiej. To właśnie z nią nie potrafią poradzić sobie lektorzy bez odpowiedniego przygotowania. Parę prostych pytań z naszego profesjonalnego arsenału terminologicznego całkowicie wyjaśnia sprawę. Można być pewnym, że np. gdy lektor traktuje takie pojęcia jak "odrzucić" i "oddalić" jako synonimy lub tłumaczy je dosłownie, to czas spędzony w takiej szkole jest czasem straconym, a szkoła ta nie daje żadnej rękojmi, że wiadomości przekazywane na jej zajęciach są poprawne.
Warto także zwrócić uwagę na biogramy osób, które będą nas uczyć. Szukajmy w nich tych elementów, które bezpośrednio wiążą się z prawniczym angielskim. Jeżeli zamiast konkretnych informacji na temat doświadczenia i kwalifikacji odnajdujemy ogólnikowe opisy sympatycznie wyglądających osób informujące o tym, że ich hobby to kino, teatr, dobra kuchnia i podróże, to można być pewnym, że osoby te nigdy nie postawiły nogi w kancelarii, a na zajęciach przekazywać będą wiedzę wyłącznie teoretyczną często zbaczając na tzw. "tematy okołoprawnicze".
A zatem przed ostatecznym wyborem szkoły językowej warto upewnić się, że Państwa czas poświęcony na jej szkolenia będzie przez tę szkołę właściwie wykorzystany.
